czwartek, 6 listopada 2014

Zakochałam się.♥

No witajcie po dość długiej przerwie.  Mam nadzieję, że nadal ktoś tego bloga czyta ;) . Zdaję sobie sprawę z tego, że dość długo mnie nie było ale nowa szkoła, zaklimatyzowanie się w niej i takie tam bzdety nie pozwoliły mi na takie dopieszczenie bloga jakie bym chciała.  Nawet teraz nie mam czasu zbytnio na to, żeby tego posta napisać siedząc przy komputerze tylko robię to w telefonie ^^.
Dzisiejszy post jednak nie jest o tym. Chciałam żebyście to wy (moi czytelnicy) się o tym jako pierwsi dowiedzieli. Otóż sednem dzisiejszej notki jest to ze się zakochałam,  ale to nie jest miłość normalna. Mianowicie zakochałam się w ... herbatach. Tak dobrze widzicie. Herbaty to moja nowa miłość ^&^. Jak nigdy herbaty nie lubiłam w ogóle pić i jak wypiłam herbatę to było wielkie święto tak teraz jest to codziennością.
Zaczęło się od tego, że zobaczyłam w empiku piękne kubki ceramiczne z silikonową nakładką do trzymania. Napewno wiecie o co chodzi. Niestety nie miałam tego dnia przy sobie tyle pieniędzy żeby sobie go jeszcze kupić. Postanowiłam więc kupić sobie kubek przy okazji wyjazdu z klasą do kina do Oln. Zaszłam więc do home and you u kupiłam sobie kubek, z którego teraz ciągle pije herbatę.
Teraz przechodząc do samych w sobie herbat. Tego samego dnia weszłam w Aurze do sklepu Czas na herbatę i zakupiłam sobie herbatę cynamonową. I to jest w tym momencie moja ulubiona herbata. Wiele osób jak im o niej mówię to od razu jest do niej sceptycznie nastawionych. Swój pesymizm uzasadniają tym, że nie lubią cynamonu,  jednak ta herbata nie ma takiego "chamskiego" smaku cynamonu lecz ma taki fajny, rozgrywający, korzenny smak.
Następna herbata to taka, która już stała jakiś czas u mnie w kuchni i jest to herbata yunnan z morelą i brzoskwinią bodajże. Jest to herbata z big active. Nie była ona droga bo kosztowała trochę ponad 5 zł. 
Kolejna herbata to Earl Grey z płatkami róży i bławatka z tej samej firmy co poprzedniczka. Tez nie była droga bo kosztowała tylko 4,8 zł. 
I ostatnie dwie herbatki to herbaty z biedronki. Green Hills. Koszt tych herbat to 2,89 zł za 20 torebek. I mamy dużą gamę smaków. Ja wybrałam sobie herbaty bodajże z edycji limitowanej. Do mojej szafki dzisiaj przywędrowały herbata o smaku ciastka truskawkowego i herbata o smaku szarlotki z cynamonem. Pierwszą z nich kupiłam poniekąd dlatego, że GlamPaula ją polecała ale również zachęcona ciekawością. Zwyczajnie chciałam sprawdzić czy ta herbata ma faktycznie smak ciastka truskawkowego. I mogę powiedzieć że jest bardzo dobra.  Tylko szkoda, że smak jest taki sztuczny.  Jednak sama w sobie herbata jest bardzo dobra. Jeśli ktoś do herbaty zawsze je ciastka to ta herbata może dobrze zastąpić słodkości. Korzystamy na mniejszej ilości kalorii oraz nie musimy wydawać pieniędzy na ciastka.
No i na tym by się skończył mój zasób moich herbat. Ale w miarę tego jak będę sobie kupowała więcej tak będę o nich wam pisać. Jak posmakuję tej herbaty o smaku szarlotki tez o niej napiszę. ;)
Tak więc dobranoc ^^

1 komentarz: