wtorek, 1 lipca 2014

Ulubieńcy maja i czerwca.

 No witam was dziewczęta. :) Przepraszam za to, że na początku czerwca nie było ulubieńców tak jak obiecywałam. Zwyczajnie mało produktów mnie zaskoczyło w maju. W czerwcu też nie było szału ale już trochę tego było. Też nie bardzo chciałam wam pokazywać coś co zwyczajnie przewijało już się często wcześniej.
 1.Włosy.
  W tej kategorii mam dwóch ulubieńców. Pierwszy jest trochę zadziwiający i niestandardowy, mianowicie jest to fryzura kokarda, którą miałam na swojej głowie 13.06.14 na balu gimnazjalnym.
  Pod numerkiem drugim kryje się suchy szampon zwiększający objętość HairX oriflame. Szampon nie jest najlepszym jakiego używałam ale jest całkiem zadowalający. Ważne, że dodaje objętości, a na tym mi najbardziej zależało.
 2.Makijaż. Twarz.
  Pierwszym kosmetykiem w tej kategorii, totalnym ulubieńcem zostaje korektor podwójny ale tylko zielony z tego duetu. Będzie to znów oriflame, Pure nature, purifying corrective stick
  W ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie używałam podkładu, dlatego go tutaj nie znajdziecie. Za to dzień w dzień używałam pudru matującego. Very me no time for shine
 3.Oczy.
  W ostatnich miesiącach miałam zawsze rano wenę na dokładniejsze malowanie się, w wyniku czego używałam rano zalotki. Niby to taka mała rzecz ale jednak.
 Moim kolejnym ulubieńcem jest kredka very me double trouble z oriflame zielononiebieska. To wszechobecne ciepło mnie zwyczajnie zainspirowało i pociągnęło do tego aby dodawać do makijażu trochę kolorku. 
 Następnym ulubieńcem jest tusz do rzęs 2FX overblack mascara z oriflame. Tusz ten daje piękny efekt wydłużonych i zagęszczonych rzęs.
 4.Usta
  W tej kategorii mam trzech ulubieńców. Pierwszy z nich to produkt do pielęgnacji ust i nikogo chyba nie zdziwi to, że będzie nim lip butter z nivea o smaku karmelu. Już mówiłam o tym masełku i wtedy też je zachwalałam :)
  Kolejnym kosmetykiem jest pomadka very me lipmania z oriflame. O tej pomadce też się dużo nie będę rozpisywać, może kiedyś zrobię oddzielny post na temat produktów do ust. Pomadka ma piękny różowy kolor a na ustach daje czasami efekt lekko czerwonej. 
  Ostatnim już ulubieńcem ostatnich miesięcy jest baby lips cherry z maybelline. Szczerze powiedziawszy jest to mój pierwszy kosmetyk z maybelline, ale jestem pewna, że nie ostatni. :)
To byłoby na tyle, napiszcie mi jakich wy macie ulubieńców. 
Ja już otwieram nowy post i piszę następną notkę.
PAPA :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz