sobota, 12 lipca 2014

Kosmetyczka wyjazdowa!

 Heej, witam wan w takim typowym wakacyjnym wpisie, mianowicie chciałam wam zademonstrować skład mojej kosmetyczki wyjazdowej. Jak już wiecie, lub nie, we wtorek wyjeżdżam na ok. 5 dniowe wakacje nad morze do Władysławowa. I już w poniedziałek jadę po południu do taty. Postanowiłam się spakować już dzisiaj, żeby niczego nie zapomnieć w pośpiechu, a przy okazji mam całą niedzielę wolną od wszelkich obowiązków. Pewnie jutro albo pojutrze, mimo że będzie napisana już dzisiaj, pojawi się notka o mojej walizce na ten wyjazd.
 Moja kosmetyczka to kuferek, kupiony kiedyś przez moją mamę w Avon-ie. Kuferek ma dwie kieszenie jedną dużą i drugą małą. W każdej z kieszeni jest mała odgrodzona siateczką "strefa", w którą też można coś włożyć.
 Do małej kieszonki włożyłam produkty w 75 ml tubkach. (gdybym włożyła jeszcze tubkę, która ma 150 ml i też ze mną jedzie, zwyczajnie nie zamknęłaby się kieszeń) Zatem w tej kieszeni znalazły się trzy produkty. Dwa kremy (jeden do rąk, drugi do nóg) oraz pasta do zębów. Do kieszonki oddzielonej siateczką włożyłam wsuwki do włosów i szczoteczka do zębów. Krem do rąk, który ze sobą zabieram to krem nawilżający z oliwką. Krem do nóg to feet up Aromatic Summer, krem ma piękny, relaksacyjny zapach. Ostatnia rzecz w tej kieszeni to pasta wybielająca Optifresh. (wszystkie kosmetyki są z oriflame)
 W dużej kieszeni znajduje się prawie cała pielęgnacja oraz, tu zaskoczenie, jeszcze jedna kosmetyczka, tym razem z kolorówką. Może najpierw omówię zawartość całej kieszeni pomijając kosmetyczkę z kolorówką, którą omówię w następnym wpisie. Zbierając kosmetyki, do spakowania, aby o niczym nie zapomnieć przeanalizowałam całą swoją poranną i wieczorną pielęgnację. Na początek trzeba było zapakować to co jest potrzebne rano. Więc już na sam początek trzeba było odłożyć do spakowania żel do mycia twarzy, ten którego aktualnie używam, mianowicie pure nature z ekstraktami z granatu i jagód acai z oriflame. Na takie wyjazdy lubię zabierać kosmetyki, które są na wykończeniu, wtedy nie trzeba zabierać ich z powrotem. Dlatego w mojej kosmetyczce znalazły się dwie kulki i jeden dezodorant. Dezodorant FA NutriSkin Care & Fresh, który jest już na wykończeniu. Pierwsza z kulek to Nivea dry comfort a druga to oriflame London, biorę dwie tylko dlatego, że ta z oriflame ma piękny zapach ale nie do końca chroni przed potliwością w upalne dni, za to ta z Nivea bardzo dobrze sobie z tym radzi ale ma taki mocno kremowo-mydlany zapach. W ciągu dnia, czyli podczas pobytu na plaży w ruch będzie szło masło kakaowe z ziaji. W małej buteleczce po mgiełce mam przelany tonik, jakiś z oriflame, pewnie też go będę używała nie tylko przy wieczornej rutynie ale również w ciągu dnia dla ochłodzenia się. Będąc przy wieczornej rutynie, nie można zapomnieć o prysznicu i tutaj ponownie w celu wykończenia zabieram żel pod prysznic playboy play it lovely. Do pielęgnacji włosów zabieram szampon Strenght Fortifier Shampoo z oriflame, oraz odżywka bez spłukiwania z kwiatem bzu i jabłkiem w mgiełce, z oriflame. Do pielęgnacji twarzy zabieram również 3w1 z Under 20. W celu zmycia makijażu, który się może pojawić na mojej twarzy popołudniami, kiedy nie będzie mi groziło rozmazanie się, zabieram jednofazowy płyn do demakijażu z ziaji. Zabieram ze sobą piankę do golenia z Isany o zapachu brzoskwini oraz maszynkę do golenia bic lady.
 I to byłaby już cała zawartość kosmetyczki. Ja wam życzę wspaniałych wyjazdów i szykuję się dalej do swojego, Papatki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz