wtorek, 13 maja 2014

Kosmetyczni ulubieńcy kwietnia .

Hej, hej . Dzisiaj przychodzę do was ze spóźnionymi ulubieńcami minionego miesiąca. Wreszcie je zebrałam i zabrałam się do napisania tego posta.
1. Twarz:
 1. Podkład So matte perfect stay. miss sporty. 01 light . Co dziwne podkład wybierany zimą a pasuje teraz. Podkład jest bardzo gęsty i matujący więc na zimę był za bardzo wysuszający, teraz jest idealny. Oczywiście po uprzednim nałożeniu kremu nawilżającego, żeby twarz nie wyglądała na bardzo wysuszoną, a tego na prawdę nie chcę.
 2. Puder matujący. Veryme no time for shine powder. oriflame. Świetnie matuje, czyli robi to co powinien.
 3. Very me cover up concealer. Korektor. Dużo o nim pisać nie będę ale napiszę coś o tym dlaczego tu się znalazł. Nie miałam w tamtym miesiącu większych problemów, typu pojedyncze wypryski albo bardziej przebarwienia i mniej popękanych naczynek na twarzy, więc idąc za tym nie potrzebowałam zbyt dużo podkładu. Swoją drogą korektor ten ze względu na swój odcień bardzo ładnie rozświetla łuk brwiowy, co się często przydaje przy wykonywaniu makijażu oczu.
2. Makijaż:
 1.Paletka z cieniami (widziałyście ją na filmiku). Paletka wielofunkcyjna : 9 cieni, 9 produktów do ust (niestety zostało mi 7 z czego 3 to resztówki), róż do policzków, dwa bronzery i rozświetlacz. Paletką można zdziałać cuda i wykonać kilka pięknych makijaży :)
 2. eyeliner, w tym miesiącu mam dwa ulubione linery. Pierwszy do liner z essence 2 in 1 eyeliner pen. Drugi to very me eyeliner clicktic.
 3. Pomadka very me, niestety nie pamiętam jaka. :(
 4. Baby lips cherry me
Moim hitem minionego miesiąca było połączenie tych dwóch produktów do ust.
3. Pielęgnacja twarzy, ciała i włosów.
 1. Aqua-rhythm eye contour balm, balsam poprawiający kontur oka.niestety tylko 1 ml. saszetka :(
 2. Wzmacniający szampon do włosów HairX z oriflame
 3. Odżywka bez spłukiwania z kwiatem bzu i jabłkiem nature secrets z oriflame.
 4. Krem do stóp, foot cream aromatic summer feet up oriflame.
 5. body cream nature secrets z pszenicą i kokosem. standardowo z oriflame.
 6. Żel pod prysznic z dove.
I to chyba tyle ja was zostawiam ze zdjęciami ulubieńców i mykam, narazie :*


Balsam ze zdjęcia jest genialny, 
żałuję tylko że mam aby saszetkę
:(


 W nieustannym użytku jest cień fioletowy (drugi w pierwszym rzędzie) różowy (zaraz za nim)
brzoskwinia (pierwszy w drugim rzędzie) oraz perłowy (czyli ostatni z dziewiątki cieni).

używam trzech produktów z tego zestawu a mianowicie większy
bronzer, róż i rozświetlacz
używam okazyjnie :)
różu często używam jako cienia :D




2 komentarze: