czwartek, 19 marca 2015

Tag kocham wiosnę !

  No hej. Witam was w kolejnym i zarazem pierwszym poście. Zapytacie dlaczego pierwszy ? Pierwszy jako uzupełnienie. A do czego ? O tym się dowiecie za chwilę ;) 
  Dzisiaj mam dla was post i filmik. Tak rozpoczynam nagrywać na You Tube. I mimo, że już od dłuższego czasu prowadzę bloga to przed aparatem czułam z początku lekki stres i nie wiedziałam co zrobić z rękoma, poza tym te elektryzujące się włosy, ehh.
 Tak więc bez zbędnej gadaniny przechodzę do pytań, krótko, zwięźle i na temat ;) 
  1.Ulubiony wiosenny lakier.
 Są dwa :) 
 Pomarańczowy Safari i beżowy bell ;) 


  2.Ulubiony wiosenny produkt do ust.
 Również dwa.
 Intensywny róż very me z oriflame i masełko do ust z nivea.


  3.Ulubiony ciuch na wiosnę.
 Dla mnie wielkim ulubieńcem każdej wiosny są, luźne ubrania, spódniczki, sukienki i spodenki. Ale nie będę się rozpisywała na ten temat bo planuję pewien filmik i post oczywiście, w którym o tym więcej powiem ;)
  4.Ulubiony kwiatek.
 Moimi ulubionymi kwiatami są tulipany i narcyzy *.*
  5.Ulubiony wiosenny dodatek.
 Okulary przeciwsłoneczne, taki mały niezbędnik.

  6.Które wiosenne trendy podobają Ci się najbardziej ? 
 Wracająca co roku jak bumerang moda lat 70. Myślę o stylu boho i hippie. Odnajduję się w tych klimatach dosłownie jak ryba w wodzie : )
  7.Zapach kojarzący się z wiosną.
 Lawendowa świeca z organique :) 
  8.Ulubione perfumy na wiosnę.
 W moim przypadku jest to mgiełka z avon o zapachu granatu i mango. Zapach jak na mgiełkę ma nietypowy, ponieważ jak się ją wącha można byłoby powiedzieć, że jest to perfum gdyż na początku ma ostrawy zapach a później robi się słodka :) 
  9.Co kojarzy Ci się z wiosną.
 Kwiaty, Wielkanoc, zając, zieleń ... . 
  10.Ulubiona rzecz związana z wiosną. 
 Wydaje mi się, że nie mam czegoś takiego.
  11.Czy robisz wiosenne porządki ?
 Tak, robię wiosenne porządki. Zazwyczaj trwają one u mnie miesiąc i zachodzą powoli, stopniowo ;) 
  12. Czy masz jakieś plany na Święta/ majówkę ?
 Święta jak zwykle będą w biegu, większość czasu spędzona w kościele i z rodziną. Natomiast majówka w tym roku mi się przedłuży o tydzień ze względu na matury :) 
  I to byłoby na tyle. Zapraszam was na mój kanał na You tube, na którym możecie mnie zasubskrybować. Myślę, że posty i filmy będą się pojawiały na zmianę lub jako wzajemne uzupełnienie. Na dzisiaj już kończę, życzę wam miłego dnia wagarowicza i naturalnie pierwszego dnia wiosny. Wy też czekacie na zaćmienie słońca ? 



sobota, 14 marca 2015

Ulubieńcy zimy - niekosmetycznie.

No heej !! Co u was ? U mnie ostatnio bardzo dużo się działo co za tym idzie nie miałam aż tyle czasu jak wcześniej i nic się nie pojawiało na blogu. Ale już wracam z nowym zapasem sił i cennego czasu, który będzie spożytkowany między innymi na o bloga ;)
Jednak dzisiaj nie o tym w tym wpisie chciałam się z wami podzielić moimi odkryciami i zajawkami ostatnich miesięcy.

Na pierwszy ogień idzie książka i będzie to na pewno jako numer 1 minionego czasu "Gwiazd naszych wina". Jak już większość z was wie jest to cudowna opowieść pięknej znajomości dwojga chorych na raka nastolatków. Znajomość szybko przeradza się w przyjaźń i zakochują się w sobie. Każdej osobie polecam tę książkę do przeczytania. W filmie jest pominięte wiele szczegółów, które wg mnie zasługują na pokazanie. Tym bardziej, że nie oszukujmy się ale wielu młodych ludzi nie lubi czytać. Sama jestem tego dobrym przykładem bo zaczęłam czytać stosunkowo nie tak dawno. Ale nie o tym. Kolejną pozycję na mojej liście zajmują dwie książki a są to : "Bóg nigdy nie mruga" i "Jesteś cudem". Obie książki zasługują na polecenie ich. Treść obu tych książek bardzo motywuje i po przeczytaniu jednego czy dwóch "rozdziałów" jestem pełna energii do dalszej pracy.
Kolejna kategoria to film. Na mojej liście znalazły się takie pozycje jak : "Jako w piekle tak i na ziemi". W skrócie, grupka znajomych schodzi w podziemia miasta, gdzie dzieją się dziwne rzeczy. W pewnym momencie trafiają do odwróconej rzeczywi

stości. Film typu horror. Naprawdę fajny.
Kolejnym filmem jest "Miasto 44" i tu wydaje mi się, że nie trzeba mówić nic więcej. 
Do tych dwóch filmów dołącza także "Bezcenny dar". Film pięknie obrazuje prawdę, że przyjaźń, rodzina, miłość są ważniejsze i lepsze od dóbr materialnych. 
Trzecia kategoria to jedzenie, czyli coś co lubię najbardziej.
Naleśniki z naleśnikarni "Manekin" w Toruniu na Starym Mieście powalają wszystko inne na łopatki. Są cudowne ^^
Powiązaniem do poprzedniej kategorii będzie wydarzenie i numerem jeden w tej kategorii jest drugi etap Olimpiady Teologii Katolickiej. Odbyło się to właśnie w Toruniu w Seminarium. Po napisaniu testu i sprawdzeniu ich przez kapłanów poszłyśmy z koleżanką z księdzem, z którym tam przyjechałyśmy, na Stare Miasto w Toruniu.
Kolejne miejsce zajmują rekolekcje w Konstancinie. Po pierwsze piękne, spokojne miejsce na obrzeżach stolicy. A po drugie na samych rekolekcjach świetnie się bawiłam (tak można się świetnie bawić na rekolekcjach), poznałam wspaniałych ludzi i doświadczyłam niesamowitych rzeczy. Każdego dnia coś się działo ale nie tak, że nie mieliśmy czasu dla siebie, nie nie. Wszystkie organizowane dla nas zajęcia były przeplatane czasem dla siebie.
Następna kategoria to muzyka. I ostatnio bardzo wsiąkam w rap, dlatego moim ulubieńcem jest Tau- Nawigator, i ogólnie cała płyta Remedium.
 I to chyba byłoby na tyle. Piszcie jacy są wasi ulubieńcy. Ja się już z wami żegnam i zapraszam do obserwacji mojego bloga. Papa :*


czwartek, 25 grudnia 2014

Chciałam Wam życzyć...

Ho ho ho... . Nie, to nie Święty Mikołaj, to tylko ja. Przychodzę dzisiaj do was z najszczerszymi życzeniami, W tym szczególnym czasie, gdy powinien leżeć śnieg, ale niestety matka natura lubi robić psikusy, chciałam wam życzyć wszystkiego co najlepsze. Zdrowia, bo ono najważniejsze. Chęci do swoich zainteresowań i rozwijania swojego hobby. Życzę wam wielu możliwości do spełniania marzeń i wszystkiego tego co sami byście sobie życzyli.
 Nie jestem dobra w składaniu życzeń dlatego tak krótko ale myślę że to co najważniejsze w tych krótkich życzeniach zawarłam.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Znowu o książkach.

No hej ! Tu znowu ja i znowu o książkach. Mam nadzieję, że ten temat jest dla was ciekawy i że przeczytacie ten post od początku do końca.
Tym razem o książkach, które planuję kupić. I przeczytać oczywiście. Ale jest to dalsza przyszłość. Moją biblioteczkę na najbliższy miesiąc już znacie. Tak więc teraz przechodzę do planów na nieco dalszą przyszłość.
Jedna z książek planowanych na pierwszy zakup to książka, o której wam napisałam w poprzednim poście i jest to książka pt. "Bóg nigdy nie mruga" Reginy Brett.
Kolejną pozycją na mojej liście jest "Gwiazd naszych wina" Johna Greena. I tak wiem, że to trochę późno ale lepiej tak niż wcale.
Następna książka to "Nawrócona wiedźma" Patrycji Hurlak.
Kolejną z książek jest "Zostań jeśli kochasz " autorstwa Forman Gayle.
I ostatnią już książką jest "W świąteczną noc". I ta książka jest owocem pracy trzech osób : John Green, Johnson Maureen i Myracle Lauren.
Tak więc to byłoby na tyle jak mi wpadnie w oko jakaś jeszcze książka to oczywiście dam wam o tym znać a tym czasem zabieram się do posta o haulu, który miał miejsce ostatnio. Sajonara :*

wtorek, 18 listopada 2014

Moja biblioteczka na najbliższy czas ;)

No hej, hej. Mam nadzieję, że moje ostatnie wyznanie wam się spodobało i że spróbujecie którąś z poleconych przeze mnie herbat ;). Za jakiś czas pojawi się krótka aktualizacja tej listy.
 Ale w tym poście chciałam wam przedstawić książki, które planuję w najbliższym czasie przeczytać. Będą to też książki, które dopiero muszę kupić bo nie są na przykład dostępne w bibliotece w mojej miejscowości.
 Aktualnie czytam bardzo fajną, przyjemną, POLSKĄ książkę. Jest to książka Hanny Kowalewskiej pt. "Inna wersja życia". Przeczytałam już 3 książki z cyklu o Zawrociu i oprócz, tej którą właśnie czytam została jeszcze jedna - Przelot bocianów. Wszystkie te książki już w tym momencie mogę wam polecić. Tu macie coś o pierwszej książce z cyklu.
 Kolejna pozycja, którą bardzo chcę przeczytać to książka autorstwa Reginy Brett pt. "Jesteś cudem." Książka, która za mną chodzi od jakiegoś czasu ale zawsze jak jestem w empiku o niej zapomnę. Niestety mam pamięć dobrą ale krótką. Poza tą książką, którą wiele osób poleca są dwie książki tej samej autorki. "Bóg nigdy nie mruga" i "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę" Coś o książce.
 I chyba nie mam więcej życzeń na ten rok, Zostało nam już tylko 6 tygodni tak więc to i tak chyba dużo jeśli chodzi o tą listę. Na pewno książki "Bóg nigdy nie mruga" i "Bóg zawsze znajdzie Ci pracę" przeskoczą na następny rok głównie ze względu na finanse. A na urodziny i święta już prezenty są ;)
 No tak więc ja teraz wracam do kochanego angielskiego, bo jutro klasóweczka,
   Sajonara ; D

czwartek, 6 listopada 2014

Zakochałam się.♥

No witajcie po dość długiej przerwie.  Mam nadzieję, że nadal ktoś tego bloga czyta ;) . Zdaję sobie sprawę z tego, że dość długo mnie nie było ale nowa szkoła, zaklimatyzowanie się w niej i takie tam bzdety nie pozwoliły mi na takie dopieszczenie bloga jakie bym chciała.  Nawet teraz nie mam czasu zbytnio na to, żeby tego posta napisać siedząc przy komputerze tylko robię to w telefonie ^^.
Dzisiejszy post jednak nie jest o tym. Chciałam żebyście to wy (moi czytelnicy) się o tym jako pierwsi dowiedzieli. Otóż sednem dzisiejszej notki jest to ze się zakochałam,  ale to nie jest miłość normalna. Mianowicie zakochałam się w ... herbatach. Tak dobrze widzicie. Herbaty to moja nowa miłość ^&^. Jak nigdy herbaty nie lubiłam w ogóle pić i jak wypiłam herbatę to było wielkie święto tak teraz jest to codziennością.
Zaczęło się od tego, że zobaczyłam w empiku piękne kubki ceramiczne z silikonową nakładką do trzymania. Napewno wiecie o co chodzi. Niestety nie miałam tego dnia przy sobie tyle pieniędzy żeby sobie go jeszcze kupić. Postanowiłam więc kupić sobie kubek przy okazji wyjazdu z klasą do kina do Oln. Zaszłam więc do home and you u kupiłam sobie kubek, z którego teraz ciągle pije herbatę.
Teraz przechodząc do samych w sobie herbat. Tego samego dnia weszłam w Aurze do sklepu Czas na herbatę i zakupiłam sobie herbatę cynamonową. I to jest w tym momencie moja ulubiona herbata. Wiele osób jak im o niej mówię to od razu jest do niej sceptycznie nastawionych. Swój pesymizm uzasadniają tym, że nie lubią cynamonu,  jednak ta herbata nie ma takiego "chamskiego" smaku cynamonu lecz ma taki fajny, rozgrywający, korzenny smak.
Następna herbata to taka, która już stała jakiś czas u mnie w kuchni i jest to herbata yunnan z morelą i brzoskwinią bodajże. Jest to herbata z big active. Nie była ona droga bo kosztowała trochę ponad 5 zł. 
Kolejna herbata to Earl Grey z płatkami róży i bławatka z tej samej firmy co poprzedniczka. Tez nie była droga bo kosztowała tylko 4,8 zł. 
I ostatnie dwie herbatki to herbaty z biedronki. Green Hills. Koszt tych herbat to 2,89 zł za 20 torebek. I mamy dużą gamę smaków. Ja wybrałam sobie herbaty bodajże z edycji limitowanej. Do mojej szafki dzisiaj przywędrowały herbata o smaku ciastka truskawkowego i herbata o smaku szarlotki z cynamonem. Pierwszą z nich kupiłam poniekąd dlatego, że GlamPaula ją polecała ale również zachęcona ciekawością. Zwyczajnie chciałam sprawdzić czy ta herbata ma faktycznie smak ciastka truskawkowego. I mogę powiedzieć że jest bardzo dobra.  Tylko szkoda, że smak jest taki sztuczny.  Jednak sama w sobie herbata jest bardzo dobra. Jeśli ktoś do herbaty zawsze je ciastka to ta herbata może dobrze zastąpić słodkości. Korzystamy na mniejszej ilości kalorii oraz nie musimy wydawać pieniędzy na ciastka.
No i na tym by się skończył mój zasób moich herbat. Ale w miarę tego jak będę sobie kupowała więcej tak będę o nich wam pisać. Jak posmakuję tej herbaty o smaku szarlotki tez o niej napiszę. ;)
Tak więc dobranoc ^^

niedziela, 13 lipca 2014

Kolorówka na wyjazdy!

 Witam was ponownie w notce tego typu. Tym razem chcę wam przekazać co zabieram na wakacje ale z kolorówki. 
 Na wszelkich wyjazdach wakacyjnych stawiam na lekki makijaż, dlatego nie mam dużo kosmetyków, które ze mną jadą. Jeśli chodzi o to co będę nakładać na całą twarz to jest to krem bb z under 20 odcień 02 naturalny. Jeżeli zdarzyło by się, że się nie wyśpię, na ratunek przybędzie mi korektor w płynie z miss sporty 001 light. W razie jakiś większych problemów ze skórą pod krem bb nałożę korektor pure nature zielono-różowy z oriflame. Cały makijaż należało by utrwalić i zmatowić pudrem very me no time for shine z oriflame. Dla podkreślenia oczu zabieram niebiesko-zieloną kredkę do oczu double trouble very me z oriflame oraz tusz do rzęs 2FX z oriflame. Na wyjazdach wakacyjnych stawiam na podkreślone usta, lekko czy mocno, wszystko jedno, aby były ładnie pomalowane, koniecznie na jakiś żywy kolor. Stąd też zabieram aż 7 produktów do ust. Zaczynając od błyszczyków, simple beauty mini, który daje piękny brzoskwiniowy kolor na ustach, kolejny błyszczyk to color trend start-up pink z Avon-u. Pomadka z avon w różowym kolorze z pomarańczowym pigmentem, idealna na lato. I wspaniałe trio, czyli trzy produkty, które prawie zawsze używam w tym samym zestawieniu. A są to: konturówka mini-me lip liner z miss sporty, pomadka very me z oriflame w różowym kolorze oraz baby lips cherry me z maybelline. I na sam koniec produkt nietypowy, mianowicie jest to błyszczyk Pink me perfect z oriflame. W zależności od ph ust przyjmuje on mniej lub bardziej intensywny kolor a gdy go nakładamy jest bezbarwny. Nietypowy produkt, ze względu na to, że jest błyszczykiem a ja bym go bardziej nazwała farbką, ponieważ wgryza się w usta, a mimo to zostawia lśniące wykończenie. 
 To by było na tyle, jeżeli chodzi o kolorówkę, myślę że nie jest tego dużo. Ja tym czasem zapraszam was do innych notek z serii wyjazdowej i się z wami żegnam, Papatki :*